O moim spokoju słów kilka …

Nastapił czas postanowień noworocznych. Planuję bardziej swoje działania na ten rok niż postanawiam. I nie dlatego, by odnieść sukces, zrobić karierę, zdobyć jak najwięcej czytelników, ale po to, by zachować spokój. Spokój, który mam w sobie. Doświadczam życia w spokoju wewnętrznym. Fajne uczucie. Naprawdę.

Czy możliwe jest, aby pracując z osobami niepełnosprawnymi, chorymi i starszymi mieć spokój w sobie?

Pamiętam czas, w którym odczuwałam lęk i strach. Uogólniony lęk przed życiem. Zbyt dużo obowiązków, zbyt dużo stresu, branie na siebie za dużo w pracy, ogrom pracy, studia zaoczne, brak sił. Epizody depresyjne spowodowane problemami z tarczycą. A tarczyca reaguje na stres, brak snu i lęk. Wieloletni strach przed nawrotem depresji.

A teraz spokój … .

Co daje mi ten mój spokój?

Co daje Wam spokój? Czy doświadczacie życia w spokoju wewnętrznym?

Zajrzyjcie tu w następnym tygodniu. Napiszę Wam o tym. Zapraszam i pozdrawiam noworocznie.