Wymagający podopieczni

 

 

 

 

 

 

 

Umówiłam się dziś z Agnieszką na Brunch, czyli na późne śniadanie i wczesny obiad. Koleżanka Polka od lat mieszkająca na stałe w Niemczech. Pracujemy razem w jednej firmie. Jakoś chemia zadziałaa od razu i jesteśmy teraz dobrymi koleżankami. Dobrze mieć taką bratnią polską duszę. 🙂

Śniadanio-obiad za 6 Euro i szwedzki stół. Czyli jemy to co chcemy, pijemy to co chcemy. Mamy czas, bo obie mamy wolne, więc jest fajnie. Pogoda prawdziwie letnia. Wczoraj była burza, a dziś powietrze jest świeże. Jemy na zewnątrz. Czytaj dalej

Spacer i wyjście z domu– jak ważne dla opiekuna

Pani E., lat 88, jedna z moich podopiecznych w Niemczech, była chora na demencję. Po dwóch tygodniach pracy z nią byłam zmęczona. Bardzo zmęczona. Zwłaszcza że, pani E. mieszkała wraz z mężem, nerwowym i nie mającym cierpliwości do chorej żony. Opiekowałam się tylko panią E. Nie miałam jeszcze dużego doświadczenia w pracy jako opiekunka. Praca była dla mnie wyczerpująca psychicznie. Zaczęła mnie przytłaczać. Pracowałam w systemie „dwa na dwa miesiące”, czyli dwa miesiące pracowałam 24 h w Niemczech i dwa miesiące miałam wolne, wracając do Polski. Czytaj dalej

Moje pierwsze doświadczenia w pracy opiekunki osoby starszej

Rok 2012. Wakacje. Ulm, Niemcy. Pan H. chory na Parkinsona. Lat 89. Mieszka z żoną o trzy lata starszą od niego. Ona w świetnej kondycji, nigdy nie pracowała zawodowo. On niegdyś prowadził swoją własną firmę. Trójka dzieci, czynnych zawodowo, w osobnych gospodarstwach domowych, opiekujących się rodzicami, na ile to było możliwe.

I Ja. Moja pierwsza praca jako opiekunka, a dla rodziny pierwsza współpraca z firmą polską i pierwsza zatrudniona opiekunka.

Obcy kraj, obcy język, obca rodzina. Ale…. Było dobrze, naprawdę dobrze. Czytaj dalej