Demencyjna Eliza…-cz.2

„Pamiętam tamte wakacje, jakby to było wczoraj …, ale nie mogę sobie przypomnieć, co robiłam dzisiaj rano”.

„-Pani Albrecht nie mieszka tu Pani! To jest dom pana Novak. Proszę zobaczyć, na tabliczce jest jego nazwisko. Chodźmy do Pani domu. Jest tuż obok. Musimy iść”.

No i masz, mówię do siebie, masz za swoje, klnę w duchu. Jest zimno, wieje silny wiatr, a ja tu tkwię przed obcym domem z Elizą.

Wybrałam się z demencyjną Elizą Albrecht na spacer. Była dziś trochę oporna. Trochę gderliwa. Nie chciała iść, więc zaproponowałam, że wyjdziemy dzisiaj głównym wyjściem i przejdziemy się wzdłuż alei Kasztanowej. Zazwyczaj wychodziłyśmy od strony tarasu, przez ogród, na promenadę i okrążałyśmy pokaźny staw. Uff, zgodziła się, więc poszłyśmy na ten spacer. Ale powrót był ciężki. Pani Albrecht zatrzymała się przed obcym domem i upierała się, że tu właśnie mieszka. Nie chciała ruszyć się z miejsca.

Alzheimer-jest najczęściej występującą formą demencji

Eliza od kilku lat choruje na Alzheimera. Raz mnie poznaje, raz nie. Raz da ją się namówić na spacer, raz nie. Raz ma apetyt, raz nie. Raz wie, gdzie jest kuchnia, toaleta, taras, raz się gubi i wpada w panikę. Raz się uśmiecha, raz płacze bez powodu. O niej pisałam w części pierwszej.

Przygotuj się przed rozpoczęciem pracy. Rozmawiaj z najbliższymi

Przed pracą u pani Elizy przeczytałam kilka informacji o demencji i Alzheimerze w internecie oraz w materiałach, które dostałam od firmy. Były po polsku i po niemiecku. Z tych materiałów korzystam do dziś. Po przyjeździe do pracy, rozmowie z mężem pani Elizy i dziećmi, obserwacji pani Elizy i jej zachowań, zorientowałam się, że praca nie będzie łatwa.

Jak się ma sama teoria do praktyki, to sami wiecie.

W pierwszych dniach było nerwowo, gdyż i ja musiałam „oswoić się z chorobą”. Nie miałam wcześniej do czynienia z Alzheimerem. Mąż podopiecznej, starszy od niej o dwa lata, w świetnej formie, ale nerwowy i impulsywny. Nie musiałam zajmować się mężem. Ale musiałam z nim poważnie porozmawiać po kilku dniach pracy. Rzeczywiście, mimo że jego żona była chora od dłuższego czasu, on się z tą chorobą nie pogodził. Gdy dałam mu informacje o chorobie i o tym, jak dobrze jest postępować z osobą chorą na Alzheimera, stwierdził, że robił wszystko zupełnie na odwrót.

Ważne dostosowanie domu

Dom pani Elizy, jak zaczęłam pracować, był już dostosowany do chorej. Była barierka przed schodami na pierwszym piętrze. Tu znajduje się sypialnia podopiecznej i jej męża. Wymusiłam każdorazowe zamykanie barierki przez wszystkich, w tym męża Elizy, bo miał z tym problem. Po cóż była montowana, jak nie była prawidłowo używana?!

… Jak z tym spacerem?

Przede wszystkim przypomniałam sobie rady z internetu „Zachowaj spokój”. Co Wy robicie, jak nie możecie znaleźć klucza od domu czy okularów? Denerwujecie się, wpadacie w panikę. I tylko spokój może was uratować.

Osoby z demencją posiadają podobno”szósty zmysł”. Wyczuwają, gdy jesteśmy zdenerwowani, gdy chcemy szybko wykonać swoją pracę i mieć spokój od pacjenta lub odwrotnie, widzą, czy mamy dla nich czas. I tak jest rzeczywiście. Gdy ja jestem zestresowana i nerwowa to i z Elizą mam problem. Były różne akcje. Oj, to jest praca nad sobą. Oj jest.

Na tym spacerze tłumaczyłam krótko „Pani Albrecht, tu mieszka pani sąsiad, pan Novak. Pani mieszka obok. Idziemy”. Nie chciała. Nie chciała. Powtarzałam to spokojnie z cierpliwością. Aż w końcu przypomniałam sobie: „-Pani Albrecht dziś przyjdzie na lekcję pani uczennica, chodźmy szybko do domu. Ona z pewnością tam nan nas czeka”. Uff. Poszła.

Tej uczennicy nie było, przyszła po południu. Ale osoby z demencją zaraz zapominają co chciały a my możemy skutecznie odwrócić ich uwagę.

U pani Albrecht to na razie najlepszy sposób. Odwracanie uwagi, jak na coś się upiera. Gdy na przykład chce odwiedzić swoją mamę, która już nie żyje. Mam pod ręką album z rodzinnymi zdjęciami. Podpisałyśmy zdjęcia z jej pomocą i pomocą rodziny: „mama Hildegarda”, „tata Felix” itd. Gdy jest jakaś nerwowa akcja, wyciągam szybko album i proszę, żeby mi pokazała swoją mamę, pytam czy mama pracowała itd.

Pani Albrecht raz w tygodniu udziela lekcji gry na pianinie, mimo wieku, mimo choroby. Byłam zszokowana, gdy to usłyszałam. Jej uczennica to 60-letnia pani, która przychodzi chyba tylko z sentymentu do pani Albrecht, gdyż za te lekcje nie płaci. To taki już „przyjaciel rodziny”. Nie wiem na ile sama korzysta z tych lekcji, bo ciągle grają ten sam utwór a uczennica ciągle robi te same błędy :). Ale zadziwiające jest to, że przez godzinę pani Eliza tłumaczy jak ma grać uczennica, podśpiewuje tony wysokie i niskie, tłumacząc, jak ten utwór ma brzmieć. Trochę już fajszuje, ale gra i podśpiewuje. Potem piją kawę.

…Co okazało się po spacerze?

Po spacerze okazało się, że ten dom obok, pana Novak, był kiedyś ich własnością. Mąż prowadził firmę, wybudowali go, by go wynajmować i mieć dodatkowe dochody. Później ten dom sprzedali. Pani Eliza pamięta dom z przeszłości. Pacjenci chorzy na Alzheimera nie pamiętają, co robiły rano, ale pamiętają zdarzenia z przeszłości. Denerwują się bardzo, gdy nie mogą znaleźć sami okularów czy ulubionej gazety.

Jest ciężko, gdy Eliza chce wyjść sama na dwór. Raz próbowała. Znalazła klucze od domu. Dobrze, że zauważyłam i odebrałam jej te klucze. Od tego momentu klucze są schowane a ona ciągle ich szuka. Ja udaję, że nie wiem, gdzie one są i tak szukamy razem. Nieraz to trwa i trwa. Chodzimy od jednego pomieszczenia do drugiego, z góry na dół i szukamy. Aż w końcu ona musi iść do łazienki lub ktoś przyjdzie lub wypijemy herbatę lub poczytam na głos gazetę i jakoś to idzie.

Nie powiem. Jest mi nieraz też ciężko w pracy.

Nikt nie jest doskonały

Przebieg choroby u każdego pacjenta przebiega inaczej. Trudno jest powiedzieć, zrób tak i tak. Nikt nie jest doskonały, każdy popełnia błędy. Na przykład przypisujemy seniorowi złą wolę, upór czy chęć robienia nam na złość. Ale i my reagujemy nerwowo, bywamy zniecierpliwieni i podnosimy głos. Najczęściej to nie przynosi żadnego pozytywnego skutku, a atmosfera z dnia na dzień staje się bardziej napięta.

Szukaj rozwiązań i sposobów

Poznaję podopiecznego, czytam, próbuję, rozmawiam z mężem, z rodziną, z lekarzem. Szukam rozwiązań i najczęściej je znajduję. Też nie wiem jak mam w danej sytuacji postąpić. Raz się nie uda, próbuję następnym razem i następnym. Cierpliwość, spokój i szacunek do drugiego człowieka. Zawsze pamiętam, że to jest człowiek, który na zawsze pozostaje człowiekem, który posiada emocje i odczuwa bodźce, ale choruje.

Teraz to już potrafię odróżnić, jakie zachowania wynikają z choroby, a jakie z charakteru. Pracuję w firmie, w której mam 2-3 podopiecznych i w zależności od planu pracuję raz u jednej dwa tygodnie, raz u drugiej, raz u trzeciej. Wszyskie osoby mają problemy zdrowotne i problemy ze sobą. Jeżeli niewłaściwe zachowania wynikają z charakteru potrafię zachować się asertywnie (nie agesywnie!), czyli wyrażam to, co czuję i jak się czuję w danej chwili, stawiam twardą granicę, gdy wymaga tego sytuacja. Zgłębiam teraz temat asertywności, gdyż uważam, że to jest fundament w naszej pracy.

Kiedy zaczęłam pracować u Elizy, miała problem ze spaniem. Ale wcześniej miała taki rytuał, że kładła się po śniadaniu na sofę w dużym pokoju, podsypiała. Po obiedzie ok. 13.00 kładła się z mężem w sypialni, po południu szliśmy spacer, a wieczorem, kiedy kładli się ok. 21.00-21.30 ona „szalała”, nie mogła usnąć. Zaproponowałam, by pani Eliza nie kładła się po śniadaniu. Mówiłam: „tylko spróbujmy”. Ale … gdzie tam. Nikt nie posłuchał. Pojechaliśmy więc do lekarza, bo mąż stwierdził, że potrzebne są jej dużo mocniejsze leki na sen. Porozmawialiśmy z lekarzem. I co lekarz powiedział?

„-Ona za dużo śpi w dzień. Proszę nie kłaść pani Elizy przed południem, tylko wyjść z nią na spacer”. I tak zrobiłam.

A jak Wy sobie radzicie w pracy? Czy mieliście sytuacje, w których sobie poradziliście a od dawna był problem? Czy macie miejsca pracy, w których nie wiecie jak postąpić z podopiecznym? Podzielcie się proszę w komentarzach lub napiszcie e-mail: nieocenioneopiekunki@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.