Dobry sposób na niemiecki – może choć „5 minut dziennie, ale codziennie”

 Biegnę. Cisza i spokój wokół nad jeziorem. Jest rześko. Pochmurno. Dziś będzie już chłodniej. Dobrze, że się zwlokłam, ubrałam dres i wyszłam. A jak wyszłam to biegnę. A tak mi się nie chciało … „Pasja też gryzie”, gdzieś przeczytałam. Mimo, że lubię biegać wcześnie rano i czuć ten powiew świeżego powietrza, wiem, że takie bieganie dodaje mi sił, to nieraz odpuszczam. Kiedyś odpuszczałam na kilka miesięcy, dziś odpuszczam na jeden, dwa dni. Bo stare nawyki, przyzwyczajenia powracają. Słyszę śpiew ptaków. Jest dobrze. Mimo, że jutro jadę do pracy po długiej przerwie, mam spokój w sobie. Też mi się nie chce pakować, zostawiać rodzinę i jechać „w świat”. Dziś szukam pozytywów i w spokoju się pakuję.

Niektórzy już idą do pracy, zagłębieni w swoich myślach. Jaki będą mieli dziś dzień?

Jest przed 6.00. Biegnę. W głowie znów układam sobie dzisiejszy wpis. Biegam bez muzyki. Lubię oddychać świeżym powietrzem i skupiać się na oddechu. Dziś wpis na blog i przygotowanie do wyjazdu zajmują moje myśli.

Gdy wracam mijam po drugiej stronie ulicy znajomą. „Co słychać, Beatko”- krzyczę. „Ech” …odpowiada i się nie uśmiecha. Wiem, że uczyła się niemieckiego najpierw stacjonarnie przez rok. Nawet dobrze jej szło, Potem uczyła się przez skype. Wydała niemałe pieniądze (mama jej opłaciła) i …. zostawiła to. A ma partnera, który pracuje w Niemczech. Myślała, by może tam zahaczyć się w pracy? „Ale, mówi, ten niemiecki, jest zbyt trudny. Nie dam rady”.

Czy rzeczywiście? Ostatnio nie znalazłam czasu na mój angielski (przyznaję się), bo święta, przygotowania, spotkania z rodziną, 18 – tka syna itp. itd. Wymówki. Jestem mistrzynią w odkładaniu na później, wyszukiwaniu wymówek i usprawiedliwień. A przecież obiecałam sobie. Was namawiam, radzę, a ja co? Więc zrobię inaczej.

Może przynajmniej „5 minut dziennie, ale codziennie”.

Rzeczywiście najgorsza jest dla mnie przerwa, bo zapominam tego, czego się nauczyłam i  w jakim punkcie skończyłam. Syn mówi „Mama, Ty nie gadaj, tylko po prostu się ucz:)”. Takie to proste. Prawda?

Otaczaj się niemieckim (ja angielskim), wykorzystaj media społecznościowe i możliwości

Zmień język polski na język obcy w telefonie. Lubisz siedzieć na facebooku? Wyszukaj profil ciekawej osoby z Niemiec i obserwuj jej wpisy. Lubisz słuchać i oglądać filmy na You Tube? Wyszukaj coś w języku niemieckim. Może rzeczywiście te 5 minut wystarczy?

Jesteś sama w niemieckim supermakecie? Zrób zdjęcie z nazwą produktu i zajrzyj do niego w domu. Ustaw to zdjęcie jako tapetę w telefonie na dzień, dwa, póki nie utrwalisz nazwy produktu.

Rozejrzyj się po swoim pokoju lub kuchni, w której właśnie przygotowujesz posiłek. Umiesz nazwać wszystkie sprzęty? Rozejrzyj się na spacerze z podopiecznym. Wiesz jak jest „kwiat” i „kwiaty” po niemiecku. A wiesz jak powiedzieć „Lubię kwiaty”? Nie wiesz? Zajrzyj do komputera, tłumacza , jak wrócisz ze spaceru, zapytaj na forum opiekunek lub koleżanki. Krok za krokiem. Słówko za słówkiem. Jak Ci się nie chce w ogóle uczyć i nie poznasz żadnego słowa i tak płynie Ci dzień za dniem, tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem a Ty stoisz w miejscu. A tak, nawet gdy wykonasz plan minimum i poznasz jedno słówko dziennie, od poniedziałku do piątku poznasz już 5 słówek, w drugim tygodniu już 10 słówek, po miesiącu masz 20 słówek. To lepsze niż nic. Ten wpis jest też dla mnie, bo już kolejny raz podchodzę do angielskiego. Mam nadzieję, że tym razem się uda.

Czytaj i zapisuj nowe słowa i zdania

Najpierw ucz się tego, co ci się przyda w Twojej pracy. Wykorzystuj gazety i czasopisma. Prospekty , foldery, reklamy. Przetłumacz dziś tylko jedno zdanie i je zapamiętaj. To już jest coś. Zapisz je i przypomnij je sobie jutro.

Twoja podopieczna lubi grać w „Memory”, w Chińczyka? Wykorzystaj to. Licz głośno, czytaj słówka. Zapamiętaj jedno z nich. Ułóż z nim zdanie. Jak jesteś w dobrych relacjach z podopieczną, może ona Ci w tym pomoże?

Słuchaj

Więc jest tak. Mówienie i słuchanie to podstawa. Żeby coś powiedzieć, trzeba znać słówka, ułożyć zdanie. Więc mówienie. Trzeba też zrozumieć, co do nas mówią. Więc słuchanie. Wsłuchuj się, jak mówią i co mówią Niemcy. Słuchaj wiadomości. Ja słucham często na Tagesschau.de wiadomości w 100 sekund www.tagesschau.de . Tylko 100 sekund słuchania a ile nowych wiadomości.

Powiąż z nauką jakąś przyjemność

Uczę się wiązać obowiązek, zadanie, które muszę wykonać, z przyjemnością. Jak dziś muszę się pakować, a tego nie lubię, to włączę sobie audiobooka i przy okazji posłucham. A to lubię. Dziś wyobrażę sobie, jak rozmawiam z przystojnym Anglikiem 🙂 po angielsku i …. dogaduję się. To mi pomoże w przeznaczeniu tych min. 5 minut a max. 15 minut na angielski. A jutro wezmę swoje notatki, usiądę na ławce w parku i powtórzę słówka. Tylko 5 minut. :).

I jeszczo jedno ….

No i jeszcze jedna ważna sprawa. Gdy jesteś w pracy, jakoś Ci leci i nowe słowa mogą wpadać Ci w ucho. Masz doskonałą okazję, bo jesteś w Niemczech. Masz poczucie, że idziesz do przodu.

A co zrobić, gdy wracasz do domu i masz dwa miesiące przerwy. Masz dość wszystkiego i „rzygasz niemieckim”. Odpocznij, zrób przerwę, ale nie długą. I zajrzyj do tych rad. Na pewno Ci się przydadzą. „5 minut dziennie, ale codziennie”. Kto ze mną?

Macie jakieś inne fajne sposoby na przyswajanie języka obcego? Fajne stronki z angielskim dla mnie?

Życzę sobie i Wam powodzenia ! Pozdrawiam

P.S. Dzisiaj mój mąż dowiedział się, że piszę bloga. Uppss … Jeszcze nie wie jakiego.:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *