O pracy na 100 procent …

Plan tego wpisu ułożyłam sobie w głowie wczoraj i dziś wcześnie rano podczas porannego biegu. Sobota i niedziela, świeci słońce, długi weekend trwa. Jest cisza wokół, jest cisza we mnie. To dobrze.

Jestem z wykształcenia nauczycielem i ekonomistą. Byłam nauczycielem, bankowcem i urzędnikiem. Przez chwilę prowadziłam własną działalność związaną z nauczaniem. W każdej pracy dawałam z siebie 100 %. Nie umialam inaczej pracować. Pracowałam z zaangażowaniem sumiennie wykonując swoje obowiązki. Ale w każdej z tych prac nie czułam się na 100 %.

Przez przypadek wyjechałam na wakacje do pracy do Niemiec jako opiekunka osób starszych. Znam niemiecki. Musiałam podreperować swoje finanse. Chciałam odciąć się od nauczania. Chciałam odmiany. Od znajomych wiedziałam, że jest taka możliwość pracy w Niemczech.

I pojechałam. Wcześniej zajrzałam do internetu. Szukałam blogów, czyli żywych relacji opiekunek z tej pracy i ich opinii. Przeraziłam się, gdyż opinie były w większości negatywne, niektóre sytuacje wręcz zatrważające.

Ale mimo wszystko pojechałam. Podpisałam umowę z firmą. Wszystko miałam przecież załatwione. Moje pierwsze doswiadczenie było zupełnie inne. Było dobre. O tym piszę tutaj.

Do dzisiaj moje wrażenia z tej pracy i opinia o tej pracy są dobre. Pracuję i chcę pracować w zawodzie asystenta osób niepełnosprawnych i opiekuna osób starszych, bo …

… lubię swoją pracę. Lubię pracować z osobami niepełnosprawnymi i starszymi, lubię rozmawiać ze starszymi o ich życiu i ich przeszłości, więc jestem asystentem i opiekunem,

… lubię niemiecki, więc pracuję w Niemczech,

. . lubię pisać swoje życiowe pamiętniki, więc prowadzę bloga. Kropki mojego „lubię” połączyły się, dlatego lubię swoją pracę, lubię siebie i kocham świat wokół.

Jak moje najbliższe otoczenie przyjęło informację o tym, że wykonuję ten zawód?

Odpowiem, różnie. W większości pozytywnie, ale były też opinie negatywne. Mówili, „…że stać mnie przecież na więcej”, „…że to niemożliwe, by taką pracę lubić i opowiadam bajki”, „…a jak w ogóle można pracować u starych Niemców (biorąc pod uwagę naszą przeszłość), przecież to jest nieprestiżowa praca”. Bo tak naprawdę mogłabym być bankowcem, księgową, w dalszym ciągu nauczycielem, mogłabym podszkolić się w zawodzie tłumacza i być tłumaczem lub prowadzić szkołę językową. Mogłabym pracować w niemieckim przedszkolu lub niemieckiej szkole. Próbowałam pracować w niemieckim przedszkolu. Moją pracę zawodową w Polsce rozpoczęłam pracując w przedszkolu, więc w Niemczech mogłabym wykorzystać swoje doświadczenie. Ale nie, nie. Branża opiekuńcza bardzo mnie wciągnęła.

Same opiekunki, gdy z nimi osobiście rozmawiam, są zadowolone z pracy. Ale w internecie wylewa się masa hejtu, na tych którzy śmieją wyznać, że dobrze pracuje im się w tej branży. Same opiekunki źle wyrażają się o swoich podopiecznych i często o pracy.

A przecież są w Polsce mamy, które opiekują się swoimi niepełnosprawnymi dziećmi, dzieci, które opiekują się swoimi starszymi schorowanymi rodzicami, mężowie, którzy opiekują się żonami i odwrotnie. Czy oni też tak brzydko wypowiadają się o swojej pracy, za którą nikt im nie płaci i w ogóle nie mają urlopu?

Pracuję ok. 2 tygodni w miesiącu. Resztę dni w miesiącu jestem w domu. Dzielę swoje życie między dwa światy. Wcześnie rano jestem w Polsce, mówię po polsku a już po kilku godzinach jestem w Niemczech, wysiadam z samochodu, przestawiam się na niemiecki i „lecę” do pracy na swój 2-tygodniowy dyżur. Chcę wykorzystać swoje doświadczenie i pomagać też tutaj w Polsce. Szukam możliwości. Mogę podróżować, rozwijać swoją pasję, odpoczywać i czytać oraz pomagać innym. Dla mnie świetny układ. A przecież niejeden z nas ma w roku tylko 2- lub 3-tygodniowy urlop i to wszystko.

Przestałam się przejmować, co powiedzą inni. Robię swoje i jestem z tego zadowolona. Jeżeli ktoś robi to, co lubi, to nawet jak jest ciężko, szuka rozwiązań, by pracowało się lepiej i lżej.

Mamy wybór:

Możemy chodzić do znienawidzonej, nielubianej, prestiżowej pracy na stanowisku z „gulą w gardle” lub wykonywać pracę fizyczną z satysfakcją i zadowoleniem. Oczywiście jest jeszcze trzecie rozwiązanie. Można pracować w prestiżowej i lubianej pracy z pasją. Co wybieracie Wy?

Skończyłaś studia prawnicze i chcesz być fryzjerką? Dlaczego nie? Jesteś inżynierem, ale nie chcesz być kierownikiem ani zakładać własnej firmy. Chcesz pracować jako budowlaniec? Dlaczego nie?

Masz 40 lat i przez 20 lat nie czułaś się w swojej pracy na 100 %? Chcesz coś zmienić, ale się boisz, brak Ci odwagi, nie wiesz, co powie rodzina. Żyjemy w czasach, w których zmiana jest możliwa.

Przytoczę cytat z książki „Buduj swoje życie odpowiedzialnie i zuchwale” niezwykłej silnej kobiety Kamili Rowińskiej:

„Przyglądam się swojemu życiu i zadaję sobie pytanie: Czy naprawdę żyję, tak jak pragnę? Wspominam moją mamę, która zmarła dwa lata wcześniej. Miała 45 lat. Czy zdążyła z tym, co było dla niej najważniejsze? Czym kierowała się w życiu? Czy kiedykolwiek żyła dla siebie?”.

Kończę, bo się „rozkleiłam” i mam łzy w oczach. Podobno jestem wrażliwa.

A czy Wy żyjecie swoim życiem?

 

2 thoughts on “O pracy na 100 procent …

  • Czerwiec 8, 2018 o 1:12 pm
    Permalink

    Dziękuję Pani Krystyno!
    Potwierdzam, wiele kobiet ,które pracują tak jak Pani, są usatysfakcjonowane pracą w Niemczech, bo tam doceniają pracowitość, kompetencje.
    I jeszcze niezłe pieniądze.
    Gratuluję szczerości wypowiedzi i odwagi .
    Pani głos – mam nadzieję- dokuczy KOŁTUNOM wszelkiej maści, i dobrze!

    Odpowiedz
    • Czerwiec 9, 2018 o 6:21 am
      Permalink

      Myślę, że nie chcemy dokuczyć, ale powiedzieć, żebyśmy dążyli do tego, by w swojej pracy, obojętnie jakiej: sprzedawcy, bankowca, nauczyciela, pielęgniarki, lekarza, opiekuna, pracownika budowlanego czuli się dobrze. Żyjemy w czasach, gdzie pracodawca nas szuka, a nie my pracodawcy. Mam wrażenie, że my sami tworzymy otoczkę pracy opiekuna jako „passe”, a jest przecież duża grupa osób, tak jak Pani, która znajduje plusy w tej pracy. Dziękuję bardzo za komentarz. Jest dla mnie ważny.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.