Być „starym” w młodości

Czy znacie osoby, które są młode, a które zachowaniem, charakterem, stylem bycia, przypominają starszych ludzi. Nie chcę tym wpisem ujmować osobom starszym ani umniejszać osobom niepełnosprawnym. Moje obserwacje dotyczą sfery zawodowej a pracuję obecnie z osobami niepełnosprawnymi fizycznie, poruszającymi się na wózku od urodzenia lub muszących poruszać się na wózku z powodu choroby. Pracowałam również z osobami starszymi. Wpis powstał w wyniku moich obserwacji. Czytaj dalej

Jak pracuję z trudnymi pacjentami …

Wiele razy szukałam informacji w internecie, jak możemy reagować w sytuacjach, gdy osoba chora, niepełnosprawna, starsza, nie ma humoru, „wstanie lewą nogą”, coś ją boli, coś jej dolega i całą frustrację przelewa na nas, bo my jesteśmy najbliżej niej. Zastanawiałam się, jak mam ochronić siebie.

Jest słotno. Jest mokro. Jest wietrznie. Jest ciemno. Niby zima a czujemy się jak podczas jesieni, gdyż za oknem taka właśnie jest pogoda. Nie ma mrozu ani śniegu. Czujemy się średnio w taką pogodę, zwłaszcza rano. Nie chce nam się wstawać, gdy dzwoni budzik. Jest tak cieplutko w ciepłym łóżeczku.

Nasi pacjenci czują się różnie. Jesienią i zimą, kiedy dni są przenikliwie wilgotne i ciemne są jakby bardziej drażliwi, czepiający, niecierpliwi … . Czytaj dalej

Co uświadamia mi praca z osobami niepełnosprawnymi i chorymi …

… że nawet jak chcę narzekać na swoje życie i swój los, to nie mogę. Naprawdę nie mogę, gdyż:

… mam sprawne ręce i sprawne nogi. Jestem przez to niezależna. Wychodze, gdy chcę. Biegam, gdy chcę. Spotykam się z rodziną i przyjaciółmi, gdy chcę;

… mogę w nocy przewrócić się na drugi bok, zmienić pozycję ciała, gdy jest mi niewygodnie. Mogę iść do kuchni i napić się wody, gdy chce mi się pić. Mogę iść do toalety, gdy czuję taką potrzebę. Osoba niepełnosprawna potrzebuje do tego drugiej osoby. Musi budzić asystenta/opiekuna, by zmienić pozycję ciała lub potrzebuje innej pomocy;

… gdy rano wstaję, nic mnie nie boli. No dobra, jestem już w takim wieku, że muszę rozruszać swoje kości i mięśnie, ale ogólnie jest w porządku;

… nie jestem ograniczona w swoich wyborach odnośnie zawodu, studiów, hobby, wycieczek i podróży. Osoba niepełnosprawna musi zawsze sprawdzić, czy miejsce, w którym chce spędzić czas jest dostosowane do osób z ograniczeniem ruchowym.

Mam bardzo wiele i doceniam to. Tysiąckrotnie. Doceniajmy to :).

Pozdrawiam serdecznie.

Czego uczą mnie osoby starsze …

Pracuję … . Rozważam … . Dużo rozmawiam … . Zauważam … . Obserwuję … . Wyciagam lekcje … .

W swojej pracy mam możliwość obserwacji życia innych ludzi od zewnątrz będąc z pacjentem 24 h, ….ludzi z demencją, … z Parkinsonem, … z ciężką chorobą, …. z depresją, … z niepełnosprawnością.

Mam tę możliwość rozmowy z nimi, obserwacji ich życia od rana do wieczora, ich domu i jego urządzenia, ich zdjęć z przeszłości, relacji z bliskimi i przyjaciółmi, ich sposobu myślenia i nawyków. Wyciągam wnioski, myślę, wprowadzam w życie. Krok za krokiem. Nie chcę niczego żałować. Chcę żyć teraz nie czekając na emeryturę, by żyć prawdziwie.

Czego mnie uczą osoby starsze ? Jakie mam lekcje do „odrobienia” ?

Zrealizuj to, o czym marzysz!

Nie odkładaj życia na jutro!

Podróżuj!

„Wrzuć sobie na luz”, nie spinaj się ciągle!

Dbaj o relacje z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi!

Uśmiechaj się!

Dbaj o siebie. Uprawiaj sport systematycznie. Znajdź siłę do działania!

Spokój jest wielkim przyjacielem człowieka. Żyj w zgodzie ze sobą!

Pieniądze są ważne. Pamiętaj jednak, żebyś nie zdobywał ich kosztem swojego zdrowia!

Nie pracuj zbyt ciężko. Polub swoją pracę!

Nie czekaj na emeryturę, by spełniać swoje marzenia! Rozwijaj hobby już dziś, już teraz!

Doświadczaj życia TERAZ! Zostaw przeszłość! Nie martw się o przyszłość! Wybacz! Szukaj „magicznych chwil” w Twojej codzienności!

Doceniaj to, co masz!

Odpoczywaj!

Nie stresuj się tak!

„Olej” sobie, to co myślą o Tobie inni! Żyj uczciwie, bądź dobry dla innych! Nie przejmuj się opinią innych!

Zaakceptuj swoją niedołężność i upływające lata. Przecież wciąż żyjesz, odczuwasz, przeżywasz, tęsknisz, kochasz, pragniesz!

Rób tak, byś mogła powiedzieć z głębi swojego serca:

Jestem szczęśliwa! Ponad wszystko kocham życie!

Pozdrawiam serdecznie

O moim rozczarowaniu …

Pewnego dnia, pracując z osobami starszymi. postanowiłam, że sprawdzę, czy mogę pracować z osobami niepełnosprawnymi fizycznie w Niemczech. Nie wiedziałam, czy potrzebuję odpowiedniego wykształcenia, czy mam odpowiednie kwalifikacje, czy moje studia ukończone w Polsce pozwolą mi otrzymać taką pracę.

Wszystkiego dowiedziałam się przez internet oraz zagadując pewnego niepełnosprawnego, który korzysta od lat z tzw. budżetu personalnego w Niemczech i który ma od 20 lat jednego stałego asystenta (tak nazywa się profesjonalnie nasze stanowisko pracy), jak się okazało Polaka. On jest pracodawcą a kolega jest pracownikiem. Czytaj dalej

Co jeszcze wpływa na mój spokój wewnętrzny …

Pisałam już o tym, co daje mi spokój w krótkim wpisie tutaj i dłuższym tutaj. Jest jeszcze parę rzeczy, o których chciałabym napisać i które zdecydowanie wpływają na mój „spokój ducha”.

Bezpieczeństwo finansowe, które daje mi wykonywana praca zawodowa. Zarabiam tyle, że wystarcza mi na podstawowe potrzeby i mogę mieć jeszcze tzw. poduszkę finansową, czyli oszczędności. Nie martwię się, że znowu zepsuje mi się samochód i nie stać mnie będzie na jego naprawę lub naprawa bardzo uszczupli mój budżet domowy i trudno mi będzie przetrwać do tzw.„pierwszego”. Czytaj dalej

A co oprócz pracy …, czyli o rozwijaniu naszych zainteresowań i naszej aktywności w pracy

Ważne jest, bardzo ważne jest, niezbędne jest dla nas, dla naszego ciała, ducha i umysłu, by w naszej pracy, której miejscem jest dom pacjenta, robić coś, co oderwie nasze myśli od jego stanu zdrowotnego, od problemów, od komputera, telewizora i mediów społecznościowych.

Zdarzają się depresje opiekunów wyjeżdżających do pracy za granicę, zdarzają się nałogi, zwłaszcza alkoholizm. Z jednej strony jest monotonność w pracy, rutyna, powtarzalność obowiązków oraz choroby, starość i dolegliwości pacjenta, z drugiej brak rodziny, przyjaciół i znajomych, z którymi moglibyśmy osobiście się spotkać i pogadać. W domu rodzinnym zawsze jest coś do zrobienia. W domu pacjenta jest inaczej. Mamy swoje obowiązki. Jak je wykonamy, mamy wolne. Ważne jest, by nie zasiedzieć się w domu, ja mówię, by się nie „zaśniedzieć”. Zaśniedzieć się tzn. „nie ruszając się z miejsca, odzwyczaić się od zmian i zatrzymać się na dotychczasowym poziomie intelektualnym”, według słownika PWN. Czytaj dalej

Nici z postanowień noworocznych…

A co, gdy jest 10 stycznia, czyli minęło 10 dni od czasu, gdy postanowiłaś/łeś, że:

  • nauczysz się, „podszlifujesz” znajomość języka niemieckiego,
  • codziennie przeczytasz jakiś urywek z prasy niemieckiej,
  • zaczniesz czytać o chorobach Alzheimer, Parkinson …,
  • będziesz się odchudzać,
  • rzucisz palenie,
  • zmienisz dietę,
  • zaczniesz codziennie ćwiczyć lub biegać codziennie rano…

i nic ??? Czytaj dalej

Co daje mi spokój …

Rozmyślając i planując ten wpis uświadomiłam sobie, jak wiele rzeczy wpływa na mój spokój wewnętrzny. Ten wpis uświadomił mi, jak wielką pracę wykonałam nad sobą.

Co dla mnie znaczy spokój wewnętrzny? Krótko: Nie wybudzam się o 4.00 rano z myślą, że MUSZĘ iść do pracy, a w niedzielę po południu nie jestem  poddenerwowana. Nie mam poczucia, że nie zdążę ze wszystkimi obowiązkami w ciągu dnia. Nie mam poczucia, że nie starczy mi do pierwszego, mimo że zarabiam lub nie starczy mi sił, by wstać rano. Nie muszę kończyć kolejnych kursów i szkół, by nadążyć nad wymaganiami oświaty. Mogę zamknąć drzwi swojej pracy i już o niej nie myśleć. Nie myśleć o niej w negatywnym kontekście. Czytaj dalej