Spacer i wyjście z domu– jak ważne dla opiekuna

Pani E., lat 88, jedna z moich podopiecznych w Niemczech, była chora na demencję. Po dwóch tygodniach pracy z nią byłam zmęczona. Bardzo zmęczona. Zwłaszcza że, pani E. mieszkała wraz z mężem, nerwowym i nie mającym cierpliwości do chorej żony. Opiekowałam się tylko panią E. Nie miałam jeszcze dużego doświadczenia w pracy jako opiekunka. Praca była dla mnie wyczerpująca psychicznie. Zaczęła mnie przytłaczać. Pracowałam w systemie „dwa na dwa miesiące”, czyli dwa miesiące pracowałam 24 h w Niemczech i dwa miesiące miałam wolne, wracając do Polski.

Jedna z opiekunek poradziła mi „ Krysia, wychodż na spacer podczas przerwy w pracy. Wychodź, przewietrz się, pospaceruj. Ja tak robię i lepiej się czuję”.

Miałam codziennie przerwę w pracy od 13.00-15.00. W tym czasie pani E. odpoczywała po obiedzie w swojej sypialni. Był luty, było zimno. Ale nie siedziałam już podczas przerwy przy laptopie, tylko zaczęłam wychodzić na spacer. Nawet, jak mi się nie chciało, wychodziłam choć na 20 min., ale systematycznie i codziennie. Tak jak sobie obiecałam. Ubierałam się ciepło, gdy padał deszcz, brałam parasol lub płaszcz przeciwdeszczowy i wychodzilam.

Wychodziłam i szybkim krokiem spacerowałam, starając się nie mysleć, co się wydarzyło w pracy, co, kto i jak mi powiedział. Ale codziennie. Obserwowałam otoczenie, ludzi, słuchałam śpiewu ptaków. Z czasem nawet, przy fatalnej pogodzie, organizm domagał się spaceru 1,5 godz. Gdy było cieplej, brałam książkę i po spacerze, siadałam na ławce w parku, na pniu drzewa w lesie i czytałam.

Miałam więcej energii, „ przewietrzyłam umysł ”, cera rozjaśniła się, uśmiech częściej gościł na twarzy. Miałam więcej siły, by dać sobie radę w pracy, by szukać rozwiązań danych sytuacji i reakcji na zachowanie podopiecznej.

Myślę, że nawet jak musimy zostać w domu, bo nie możemy opuścić podopiecznego, warto, gdy on odpoczywa w swojej sypialni, wyjść na taras, werandę, do ogrodu, zrobić kilka głębokich oddechów, oderwać myśli i spędzić trochę czasu na świeżym powietrzu i na pół godziny, godzinę, oderwać myśli o pracy.

Często wychodzimy na spacer z podopiecznym, jak to jest ważne i jak przekonać do tego podopiecznego, napiszę o tym później.

Spacer z podopiecznym nie działa tak samo jak wyjście codziennie samemu na spacer, bieg, kawę, rozmowę z koleżanką.

Kto idzie dziś ze mną :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *