Czuję się zmęczona. Czuję się zmęczona po całym dyżurze. Tym razem miałam przedłużony dyżur a święta w pracy to ten koszt, jaki ponosimy wybierając ten charakter pracy.
Opiekunki mówią, że trudno jest im zaakceptować słabość organizmu czy zmęczenie po przyjeździe ze zlecenia do domu. Mnie też jest trudno. Niektóre mówią, mam dobrą pracę i więcej wolnego, „nie narobiłam się” a mimo wszystko przyjeżdżam i jakby ktoś „wypuścił ze mnie powietrze”. Chciałoby się od razu wpaść w rytm sprzątania w domu, jakiś zakupów, terminów do załatwienia a tu nic. Zmęczenie i chęć posiedzenia na kanapie. Dowiedz się więcej
Lubię czytać. Czytam książki z branży opiekuńczej, ale przed snem sięgam po lekką książkę romantyczną. Dla odprężenia. Czytanie w pewnym sensie jest moją „medytacją”.
Ważne jest, bardzo ważne jest, niezbędne jest dla nas, dla naszego ciała, ducha i umysłu, by w naszej pracy, której miejscem jest dom pacjenta, robić coś, co oderwie nasze myśli od jego stanu zdrowotnego, od problemów, od komputera, telewizora i mediów społecznościowych.