Kiedy dopada nas starość …

Można być starym w młodości. Można być „młodym duchem” w starości. Czy starość się Bogu nie udała?

Mam dużo zrozumienia dla osób z niepełnosprawnością. Wiem, jak ciężko jest żyć z ograniczeniem ruchowym. W nocy nie można przewrócić się na drugi bok, nie można wziąć sobie szklanki z sokiem, gdy chce się pić. Nie można pójść ot tak, spontanicznie, gdziekolwiek samemu. Jest się zależnym od drugiej osoby. Mam dużo zrozumienia dla osób z niepełnosprawnością w Niemczech, gdyż tu zawodowo pracuję. Jednak porównując sytuację osób z niepełnosprawnością w Niemczech i w Polsce, można byłoby powiedzieć „Ci to mają dobrze i jeszcze narzekają”. Czytaj dalej

Czy MUSZĘ …

Tak sobie siedzę w ciszy, słońce za oknem, podopieczna siedzi przed swoim laptopem, a ja tak sobie rozważam i piszę. Czy my MUSIMY, czy możemy … ? Właściwie MOGŁABYM poćwiczyć, gdyż mam problem z biodrami, ale …. nie chce mi się. Nie MUSZĘ, ale mogłabym.

Moja Młoda podopieczna nie MUSI pracować. Ma zabezpieczenie finansowe od państwa niemieckiego z racji jej ograniczeń ruchowych. Od urodzenia przemieszcza się na wózku inwalidzkim. Pracuję z nią dwa lata. Znam ją, gdy pracowała zawodowo i gdy przestała pracować. Co się w niej zmieniło?

MUSZĘ po 20-tce, 60-tce …

Po 20-tce zazwyczaj MUSIMY studiować i pracować. Czy pracujemy u kogoś, czy u siebie we własnej firmie, musimy bądź powinniśmy bądź chcemy zarobić na własne utrzymanie i na rodzinę.

Tak przebiega nam czas do 60-tki u kobiet w Polsce i do 65-tki u mężczyzn. To MUSZĘ moblizuje nas do wstania z łożka rankiem, ogarnięcia siebie oraz dzieci i pójścia do pracy. Czytaj dalej

O dziwnościach i przyzwyczajeniach naszych pacjentów

Każdy z nas jest inny, każdy z nas ma inną przeszłość, miał inne dzieciństwo, niesie przez życie inny bagaż doświadczeń, przebywał wśród innych ludzi. Pracował lub nie.

Gdy pracujemy z drugą osobą jako jej opiekun w jej domu i przebywamy z nią pod jednym dachem 24 h, mamy możliwość poznania jej nawyków i przyzwyczajeń, jej trybu życia, rutynowych i mniej rutynowych czynności. Również tych innych od naszych, które ona uważa za normalne, a my uważamy za dziwne. Również, gdy pracujemy w biurze z inną osobą 8 h, zdarza się, że ktoś je na śniadanie surowe marchewki, albo nie lubi kawy, a my uważamy to za dziwne. Prawda? Czytaj dalej

„Ciemna strona miłości” Monika A. Oleksa

Lubię czytać. Czytam książki z branży opiekuńczej, ale przed snem sięgam po lekką książkę romantyczną. Dla odprężenia. Czytanie w pewnym sensie jest moją „medytacją”.

Małgorzata żyje z mężczyzną, który jest miłością jej życia. Ma pracę, z której jest zadowolona i dorastającą córkę. Ale też ma „ciągnącą się” przeszłość, o której nie opowiedziała nikomu.

Co dzieje się, gdy młodziutka dziewczyna nie chce zawieść rodziców, którzy stawiają jej wysokie wymagania. Jeden bład, jeden list, może zmienić wszystko, co budowało się od lat.

Akcja toczy się w Warszawie, częściowo w Zakopanem i Nałęczowie. Więcej tutaj.

„Ciemna strona miłości” Monika A.Oleksa

Lubię czytać. Czytam książki z branży opiekuńczej, ale przed snem sięgam po lekką książkę romantyczną. Dla odprężenia. Czytanie w pewnym sensie jest moją „medytacją”.

Małgorzata żyje z mężczyzną, który jest miłością jej życia. Ma pracę, z której jest zadowolona i dorastającą córkę. Ale też ma „ciągnącą się” przeszłość, o której nie opowiedziała nikomu.

Co dzieje się, gdy młodziutka dziewczyna nie chce zawieść rodziców, którzy stawiają jej wysokie wymagania. Jeden bład, jeden list, może zmienić wszystko, co budowało się od lat.

Akcja toczy się w Warszawie, częściowo w Zakopanem i Nałęczowie. Czytaj dalej

Być jak Lisa …

Kawa wypita w miłym towarzystwie smakuje wybornie, a w towarzystwie Lisy smakuje podwójnie wybornie. Jestem w pracy, mimo to delektuję się spokojem, biorę mój ulubiony duży kubek z kotkami do obu rąk i czuję zapach oraz smak świeżo zaparzonej kawy. Zapach kawy roznosi się po całej kuchni. Zerkam na Lisę, która dziś odwiedziła moją pacjentkę i mnie. Siedzi naprzeciwko i pije swoją rozpuszczalną bezkofeinową. Nagle uświadamiam sobie, że Lisa w ogóle nie wygląda na swoje 85 lat. Nawet nie ma tak dużo zmarszczek. Jak ona to robi, że wciąż się uśmiecha i jak mówi „kocha życie”. Dałabym jej 20 lat mniej. Uśmiecham się. Chciałabym być w tym wieku taka …. jak Lisa. Czytaj dalej

O trudności komunikacji pacjenta z opiekunem …

Czy znacie sytuacje ze swojej pracy, w której pacjentka była rano w dobrym humorze, a teraz widzicie, że „coś jej na nos siadło” i jest „nie w sosie”. Gdy pytacie „Czy coś się stało?” Odpowiada: „Nieee, nic.” Ale ewidentnie widzicie, że coś jest nie tak. Albo chodzi jakaś naburmuszona, małomówna. Mówi „zezłoszczonym” głosem. Albo jak ciężko wzdycha przy kąpieli lub prysznicu a wy znowu nie wiecie o co chodzi.

Interesuje mnie temat, jak pracować z ludźmi niepełnosprawnymi i starszymi, tak by nasza praca była przyjemniejsza, by relacje między nami były lepsze, „jaśniejsze”. Rozważam, myślę, studiuję, słucham, sprawdzam, praktykuję, rozmawiam z innymi i wymieniam swoje doświadczenia..

Pisałam już o pewności siebie,

O poczuciu własnej wartości,

O wewnętrznej sile,

O cierpliwości, szacunku i empatii i na wiele innych tematów. Czytaj dalej

Czy czujesz się w pracy opiekunką?

Zaniepoiłam się, gdy na jednej z grup opiekunek i w internecie znalazłam treści, w których porównuje się nas, opiekunów osób starszych w Niemczech, do służących. Wcześniej pisano o tym, że jesteśmy tylko pomocami domowymi. Polak Polakowi …. .

Rozumiem, że sfera opieki osób starszych w systemie 24h ma wiele mankamentów pod względem prawnym. Nie ma jasno określonej ilości godzin pracy, nie wszyscy mają jasno określony dzień wolny lub dwa popołudnia wolne. Nieraz rodziny oszczędzają i kwota do dyspozycji na zakupy jest zbyt mała. Firmy nie zawsze uczciwie informują nas o stanie podopiecznego. Opis stanu zdrowia podopiecznego przed podjęciem pracy jest inny niż w rzeczywistości. Rodziny myślą, że możemy pracować non stop 24 h bez przerwy. Rozumiem, że nieraz jest ciężko. Czytaj dalej

Jak pracuję z trudnymi pacjentami …

Wiele razy szukałam informacji w internecie, jak możemy reagować w sytuacjach, gdy osoba chora, niepełnosprawna, starsza, nie ma humoru, „wstanie lewą nogą”, coś ją boli, coś jej dolega i całą frustrację przelewa na nas, bo my jesteśmy najbliżej niej. Zastanawiałam się, jak mam ochronić siebie.

Jest słotno. Jest mokro. Jest wietrznie. Jest ciemno. Niby zima a czujemy się jak podczas jesieni, gdyż za oknem taka właśnie jest pogoda. Nie ma mrozu ani śniegu. Czujemy się średnio w taką pogodę, zwłaszcza rano. Nie chce nam się wstawać, gdy dzwoni budzik. Jest tak cieplutko w ciepłym łóżeczku.

Nasi pacjenci czują się różnie. Jesienią i zimą, kiedy dni są przenikliwie wilgotne i ciemne są jakby bardziej drażliwi, czepiający, niecierpliwi … . Czytaj dalej