Wymagamy od firmy i od nas też wymagają – nasze obowiązki

 

Początkująca opiekunka nieraz nie wie, co należy do jej obowiązków, bo nie zapytała w firmie, gdy załatwiała sobie pracę, bo nie zapytała koordynatora, który koordynuje pracę na miejscu, bo w umowie nie ma dokładnych informacji. A zakres obowiązków, o ile wiem, powinien być wyszczególniony.

Ja mówię: „Besser nach dem Weg fragen, als verloren gehen”, czyli „Kto pyta, nie błądzi”. 

Ja pytam. Nauczyłam się tego w czasie moich lat pracy. Jeżeli jestem zatrudniona przez firmę, pytam w firmie. Jeżeli ktoś sam załatwia sobie pracę bez pośredników, dobrze jest uzgodnić obowiązki na samym początku pracy i je po prostu spisać. Można pytać przed rozpoczęciem pracy i w czasie pracy, bo nieraz podopieczny i rodzina mówią jedno, chcieliby, by opiekunka pracowała za siebie, sprzątaczkę i ogrodnika. A tak się nie da.

Moja D. jest na wózku inwalidzkim, nie chodzi od urodzenia.

Generalnie do obowiązków opiekuna należą:

Po pierwsze czynności związane z pielęgnacją i higieną ciała, czyli mycie ciała i włosów, czesanie, załatwianiu potrzeb fizjologicznych i pielęgnacja skóry, ubieranie. Moja D. jest inkontynentna, czyli również zmieniam jej pieluchomajtki. Specjalną windą transferuje ją rano z łóżka na wózek inwalidzki a wieczorem z wózka na łóżko. Waży 30 kg więcej ode mnie, ale używamy nowoczesnej windy. Super. Wszystkie te czynności wykonuję w rękawicach ochronnych.

! Pamiętajcie, rodzina, bądź firma, powinna zapewnić nam dostateczną ilość rękawic ochronnych !

Jeśli Wasz podopieczny ma problemy z przemieszczaniem, chodzi sam, ale często traci równowagę lub chodzi przy użyciu rollatora obowiązkiem opiekunki jest jego asekuracja i pomoc podczas codziennych czynności, które senior stara się wykonywać samodzielnie.

Po drugie aktywizacja. Moją D. chcę i muszę aktywizować. Nie lubi spacerów, ale lubi zakupy, więc oddech świeżego powietrza mamy, bo supermarket daleko. Robimy zakupy wspólnie. Nie ma dzieci, więc ja załatwiam też korespondencję, bo ona ma trudności w pisaniu. Ona dyktuje, ja piszę ręcznie, bo D. nie chce używać komputera. Nieraz namówię ją na jakąś grę planszową. Lubi porozmawiać przez telefon, oglądać filmy. Ja w tym czasie ….

Trzeci punkt to prowadzenie gospodarstawa domowego: sprzątam, piorę, gotuję, podlewam kwiaty, ewentualnie sama robię zakupy. Pamietajcie, by brać każdorazowo rachunek, by później móc się rozliczyć z rodziną bądź samym podopiecznym.

Czwarty punkt: powinnyśmy chodzić bądź jeździć z podopiecznym do lekarza, ewentualnie do fryzjera, możemy też iść na dyskotekę dla seniorów. :). Uczestniczyć w normalnym życiu naszego podopiecznego. Jeżeli zobowiążemy się jeździć samochodem podopiecznego, to później musimy to robić.

Czego NIE powinnyśmy robić: mierzyć poziomu cukru, podawać insuliny, wykonywać zastrzyków, opatrywać otwartych ran, czyli tych czynności, które wymagają ingerencji w skórę, rozdzielać leków. Te czynności wykonuje Pflegedienst, czyli wykwalifikowana opiekunka. Leki może rozdzielać sam podopieczny bądź rodzina. My możemy dopilnować, by podopieczny wziął leki na czas.

Nie powinnyśmy sprzątać piwnic, strychów ani kosić trawy. Czy myć okna? Raczej nie. Ja umyłam, gdy D. leżała w szpitalu, a ja normalnie miałam płacone wynagrodzenie. Ale wszystko można ustalić z firmą i podopiecznym. Tylko proszę, nie bądźmy nadgorliwe i nie róbmy ponad miarę, tylko po to, by się przypodobać. Pytajcie też poprzedniczki o swoje obowiązki.

A Wy, jakie macie doświadczenia w tym zakresie?

 

 

2 thoughts on “Wymagamy od firmy i od nas też wymagają – nasze obowiązki

  • Czerwiec 14, 2017 o 5:59 pm
    Permalink

    Witaj Krystyna,
    moje doświadczenia są podobne do twoich na początku zawsze ustalałam z firmą do kogo i po co jadę. Potem na miejscu z rodziną co i jak trzeba robić, potem z podopiecznymi doszlifowywałam szczegóły co do posiłków, preferencji przy pielęgnacji, ubiorze, rozrywkach. Jednak zdarzały mi się też wyjazdy, których nigdy nie zapomnę, bo całkowicie samodzielny podopieczny na miejscu okazał się przywiązanym do wózka 80 kg ciężkim gościem, który wymagał asysty 24 godz./dobę – bo mu tak firma . No i bez windy trzeba go było transferować i z piętra na parter po schodach sprowadzać.
    Pozdrawiam,

    Odpowiedz
    • Czerwiec 16, 2017 o 1:02 pm
      Permalink

      Dzięki Joanno za cenny komentarz. Dobrze, że o tym piszesz. Opisy stanu pacjentów przed wyjazdem nieraz nie zgadzają się ze stanem faktycznym naszego podopiecznego. Tak też mówią moje koleżanki. Ale to nasze zdrowie i nasze kręgosłupy. Jak firma nie jest fair, trudno, trzeba ją zmienić. Pozdrawiam.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *