
„W rodzinie Zagórskich celebrowano weekendy. Helena, gdy przeszła na emeryturę, starała się tak planować tydzień, by nie zostawiać sprzątania na koniec tygodnia (…). W sobotę piekło się ciasta i zwykle w domu pięknie pachniało (..) W końcu była niedziela. Czas dla rodziny. Na rozmowę, podsumowanie tygodnia, snucie planów, marzeń, dzielenie się obawami (…).”
To jest fragment z książki Krystyny Mirek, trzeciej części sagi rodziny Zagórskich z cyklu „Jabłoniowy Sad”. Książka lekka i przyjemna. Polecam.
Czytając ten fragment pomyślałam o mojej D. Pisałam trochę o niej tutaj. Dowiedz się więcej


Pytacie mnie w e-mailach i nie tylko, jak to się stało, że pracuję w Niemczech jako opiekunka. Kilka informacji napisałam w zakładce 
