
Mam wrażenie, że porównywanie się z innymi opiekunkami lub porównywanie nas do innych opiekunów jest bardzo częstą praktyką w naszej pracy, z którą różnie sobie radzimy.
Kto w swojej pracy opiekuna osób starszych usłyszał choć raz od podopiecznego:
„Ale Anna to przecież robiła”, „Ale Klaudia na to nie narzekała”, „Patrycji to nie przeszkadzało”, „Ależ Marianna piekła smaczne ciasta, a Ty nie chcesz wcale piec”.
Nie jest to wcale miłe, gdy słyszymy takie słowa. Ktoś tak sobie „chlapnie”, a w nas zaraz się gotuje. Myślimy:
„Tak??? Jak ona taka dobra i mądra, to niech ona tu siedzi następne miesiące. Ja nie muszę tu pracować. Nie podoba się jej, mogę zaraz się spakować i zmienić sztelę” „O następna empatyczna i piecze ciasta”, „Ale głupia ta Marianna. Po co się wystawia piekąc te ciasta. Pewnie się nudzi i nie ma co robić”. „Kurczę, staram się a i tak jestem najgorsza”. Różne myśli, różne reakcje. Dowiedz się więcej
Pracuję w firmie niemieckiej, wraz ze mną pracują Niemki. Jesienią wdrażałam do pracy kilka Niemek, bo moja Młoda podopieczna z niepełnosprawnością (jeździ na wózku inwalidzkim od urodzenia) nie potrafi zgodzić się z opiekunkami albo opiekunki, też i opiekunowie nie dogadują się z nią. Tak więc opiekunki są i zaraz ich nie ma. Rezygnują i trzeba wdrażać następną. Niemki pracują na tych samych warunkach co ja. Ostatnio opowiadały mi, jak im się pracuje i jakie mają doświadczenia. Powiem wam, czy Niemka, czy Polka, jak nie wypracujemy w sobie pewnych cech , jak nie lubimy tej pracy na tyle, by zmienić swoje podejście, jak podopieczni nas ciągle denerwują, jak nie postawimy granicy w relacjach, jak będziemy uległe, będziemy czuły się ofiarami, jak będziemy kombinować z budżetem domowym, to będziemy ciągle narzekać, ciągle zmieniać podopiecznych i ciągle będziemy niezadowolone. 
Tematem empatii chciałam się zająć już od jakiegoś czasu. Chodziła mi ta empatia po głowie i wreszcie o niej piszę. Czytam o niej dosyć często w grupach oraz na forach opiekunek i nie mogę uwierzyć, że słowo empatyczna w naszym kręgu jest używane z cynizmem, powiązane z „wyśmiewaniem się” i jest krytykowane w setkch komentarzy pisanych bądź co bądź przez same opiekunki.
We wpisie
„Dla umysłu nie istnieją ograniczenia, poza tymi, które samodzielnie uznamy za prawdziwe” Napoleon Hill
Zaniepoiłam się, gdy na jednej z grup opiekunek i w internecie znalazłam treści, w których porównuje się nas, opiekunów osób starszych w Niemczech, do służących. Wcześniej pisano o tym, że jesteśmy tylko pomocami domowymi. Polak Polakowi …. .
Czy znacie osoby, które są młode, a które zachowaniem, charakterem, stylem bycia, przypominają starszych ludzi. Nie chcę tym wpisem ujmować osobom starszym ani umniejszać osobom niepełnosprawnym. Moje obserwacje dotyczą sfery zawodowej a pracuję obecnie z osobami niepełnosprawnymi fizycznie, poruszającymi się na wózku od urodzenia lub muszących poruszać się na wózku z powodu choroby. Pracowałam również z osobami starszymi. Wpis powstał w wyniku moich obserwacji.
Czujesz, że dzisiaj znowu coś Cię drażni, irytujesz się, denerwujesz?
Wiele razy szukałam informacji w internecie, jak możemy reagować w sytuacjach, gdy osoba chora, niepełnosprawna, starsza, nie ma humoru, „wstanie lewą nogą”, coś ją boli, coś jej dolega i całą frustrację przelewa na nas, bo my jesteśmy najbliżej niej. Zastanawiałam się, jak mam ochronić siebie.