„Dla umysłu nie istnieją ograniczenia, poza tymi, które samodzielnie uznamy za prawdziwe” Napoleon Hill
Ten cytat pasuje do ostatniego wpisu na blogu, gdzie sami opiekunowie czują się służącymi w tej pracy. Jeżeli w swoim umyśle zakodujesz sobie, że jesteś gorsza, skrzywdzona, niesprawiedliwie traktowana, z niższych sfer społecznych i jedziesz do pracy do ludzi bogatych, to tak będziesz się czuła w tej pracy. Ograniczasz się sama i jesteś spięta, zestresowana, zamknięta na pomoc, rozmowę z firmą i pacjentem, bo wiesz, że to i tak nic nie da. Nawet nie próbujesz słuchać innych, którzy mają inne podejście i którzy według Ciebie mają szczęście, bo zawsze mają super pacjentów. Lepiej słuchać tych, co tak myślą, jak Ty. Walczysz zamiast współpracować. Dowiedz się więcej
Zaniepoiłam się, gdy na jednej z grup opiekunek i w internecie znalazłam treści, w których porównuje się nas, opiekunów osób starszych w Niemczech, do służących. Wcześniej pisano o tym, że jesteśmy tylko pomocami domowymi. Polak Polakowi …. .
Czy znacie osoby, które są młode, a które zachowaniem, charakterem, stylem bycia, przypominają starszych ludzi. Nie chcę tym wpisem ujmować osobom starszym ani umniejszać osobom niepełnosprawnym. Moje obserwacje dotyczą sfery zawodowej a pracuję obecnie z osobami niepełnosprawnymi fizycznie, poruszającymi się na wózku od urodzenia lub muszących poruszać się na wózku z powodu choroby. Pracowałam również z osobami starszymi. Wpis powstał w wyniku moich obserwacji.
Czujesz, że dzisiaj znowu coś Cię drażni, irytujesz się, denerwujesz?
Wiele razy szukałam informacji w internecie, jak możemy reagować w sytuacjach, gdy osoba chora, niepełnosprawna, starsza, nie ma humoru, „wstanie lewą nogą”, coś ją boli, coś jej dolega i całą frustrację przelewa na nas, bo my jesteśmy najbliżej niej. Zastanawiałam się, jak mam ochronić siebie.