A co oprócz pracy …, czyli o rozwijaniu naszych zainteresowań i naszej aktywności w pracy

Ważne jest, bardzo ważne jest, niezbędne jest dla nas, dla naszego ciała, ducha i umysłu, by w naszej pracy, której miejscem jest dom pacjenta, robić coś, co oderwie nasze myśli od jego stanu zdrowotnego, od problemów, od komputera, telewizora i mediów społecznościowych.

Zdarzają się depresje opiekunów wyjeżdżających do pracy za granicę, zdarzają się nałogi, zwłaszcza alkoholizm. Z jednej strony jest monotonność w pracy, rutyna, powtarzalność obowiązków oraz choroby, starość i dolegliwości pacjenta, z drugiej brak rodziny, przyjaciół i znajomych, z którymi moglibyśmy osobiście się spotkać i pogadać. W domu rodzinnym zawsze jest coś do zrobienia. W domu pacjenta jest inaczej. Mamy swoje obowiązki. Jak je wykonamy, mamy wolne. Ważne jest, by nie zasiedzieć się w domu, ja mówię, by się nie „zaśniedzieć”. Zaśniedzieć się tzn. „nie ruszając się z miejsca, odzwyczaić się od zmian i zatrzymać się na dotychczasowym poziomie intelektualnym”, według słownika PWN. Czytaj dalej

Nici z postanowień noworocznych…

A co, gdy jest 10 stycznia, czyli minęło 10 dni od czasu, gdy postanowiłaś/łeś, że:

  • nauczysz się, „podszlifujesz” znajomość języka niemieckiego,
  • codziennie przeczytasz jakiś urywek z prasy niemieckiej,
  • zaczniesz czytać o chorobach Alzheimer, Parkinson …,
  • będziesz się odchudzać,
  • rzucisz palenie,
  • zmienisz dietę,
  • zaczniesz codziennie ćwiczyć lub biegać codziennie rano…

i nic ??? Czytaj dalej

Dlaczego właśnie blog

Od ponad 20 lat piszę swój pamiętnik, który zawsze leży pod ręką w mojej szufladzie. Opisuję w nim swoje życie i to pisanie bardzo lubię.

Gdy zaczęłam pracę jako opiekun osoby starszej, zaczęłam opisywać najpierw w pamiętniku, później na luźnych kartkach, które wkładam systematycznie do małego czerwonego segregatora, swoją pracę, swoich podopiecznych i ich reakcje na różne sytuacje. Czytaj dalej