Jak Niemki czują się w tej pracy

Pracuję w firmie niemieckiej, wraz ze mną pracują Niemki. Jesienią wdrażałam do pracy kilka Niemek, bo moja Młoda podopieczna z niepełnosprawnością (jeździ na wózku inwalidzkim od urodzenia) nie potrafi zgodzić się z opiekunkami albo opiekunki, też i opiekunowie nie dogadują się z nią. Tak więc opiekunki są i zaraz ich nie ma. Rezygnują i trzeba wdrażać następną. Niemki pracują na tych samych warunkach co ja. Ostatnio opowiadały mi, jak im się pracuje i jakie mają doświadczenia. Powiem wam, czy Niemka, czy Polka, jak nie wypracujemy w sobie pewnych cech , jak nie lubimy tej pracy na tyle, by zmienić swoje podejście, jak podopieczni nas ciągle denerwują, jak nie postawimy granicy w relacjach, jak będziemy uległe, będziemy czuły się ofiarami, jak będziemy kombinować z budżetem domowym, to będziemy ciągle narzekać, ciągle zmieniać podopiecznych i ciągle będziemy niezadowolone. Czytaj dalej

Czy na wszystko się zgadzać …?

Koleżanka opowiedziała mi taką historię:

„ … Miałam ostatnio wdrożenie do pracy u pana, który od czasu wypadku samochodowego jeździ na wózku inwalidzkim. W firmie mi powiedziano, „Lubi pani pracować ze starszymi, więc mamy tu takiego pana …”. Myślałam, że starszy pan to ma powyżej 80-tki. A wiecie ile lat ma ten pan? 55 🙂 …”.

Uhmm … niewiele starszy ode mnie? A wiecie, że ja już zaliczam się do seniorek? :). Śmieję się z tego i tak się nie czuję, ale w internecie są programy aktywizacyjne dla seniorów 50 +:) w Polsce i w Niemczech. Więc może ja też jestem tą starszą .. :), 50-latką. Uhmm … . Ale nie o tym chciałam pisać.

Koleżanka mówi dalej: Czytaj dalej

Jak pogodzić zdrowy tryb życia z pracą opiekunki?

Kiedy pierwszy raz wyjeżdżałam do Niemiec jako opiekunka nie miałam zbyt wielu informacji o tej pracy. Nie zastanawiałam się wtedy, czy prowadzę zdrowy tryb życia. Czy będę mogła taki tryb życia prowadzić w tej pracy. Nie zdawałam sobie sprawy, jak ważny jest dla mnie sen. Jadłam normalnie, tak jak wszyscy. Miałam najbardziej podstawowe informacje przekazane przez firmę co do zakresu swoich obowiązków i podpisaną umowę z firmą. W internecie nie było za dużo informacji o tej pracy. A jakie były? Zazwyczaj negatywne. Bałam się tej pracy.

Jak jest teraz?

Bardzo wiele się zmieniło we mnie, w moim stylu życia, w moim otoczeniu, w mojej pracy. Co robię w mojej pracy, że czuję się w niej dobrze? Jestem szczęściarą i trafiają mi się najlepsze miejsca pracy? Zapewniam Was, że nie.

Czy godzę zdrowy styl życia z pracą opiekunki? O tym w wywiadzie ze mną tutaj .

Jak aktywnie słuchać i komunikować się z chorym …część 2

Kiedy spotkałam koleżankę z liceum na standardowe pytanie „Co u niej słychać?”, zwierzyła mi się, że jest cieżko chora i jest w trakcie leczenia. Powiedziałam: „Będzie dobrze, nie martw się”. Nie było dobrze. To było jakiś czas temu. Czułam się wtedy niezręcznie i nie wiedziałam, co powiedzieć. Pewnie nieraz i wy nie wiecie, co powiedzieć, jeżeli ktoś zwierza wam się z dramatu osobistego, związanego z dziećmi, mężem lub rodzicami, czy też zdrowotnego.

Oczywiście pomagamy słowem, rozmową tak jak umiemy najlepiej, tak jak podpowiada nam instynkt. Czytaj dalej

Jak aktywnie słuchać i komunikować się z chorym … część 1

„Wszystko będzie dobrze” – mówimy choremu, choć wiemy, że jego choroba jest nieuleczalna. Jak rozmawiać z chorą podopieczną, żeby nie czuć się niezręcznie? Jak ją aktywnie słuchać? W przedostatnim wpisie (tutaj) napisałam kilka zdań na ten temat. Dzisiaj rozwinę ten temat. Wiedza ta jest zaczerpnięta ze szkolenia z panią Agnieszką Paczkowską, psychologiem z hospicjum w Gdańsku. Jak się na nim znalazłam, o tym krótko tutaj.

Głównym tematem szkolenia była komunikacja z chorym pacjentem przebywającycm w hospicjum i komunikacja z jej rodziną. Szkolenie było adresowane do wolontariuszy w hospicjum, ale treści te można wykorzystać w pracy z naszą podopieczną, z chorym w rodzinie, z osobą z niepełnosprawnością czy też w codziennych kontaktach z bliskimi i znajomymi. Czytaj dalej

Empatyczna opiekunka

Tematem empatii chciałam się zająć już od jakiegoś czasu. Chodziła mi ta empatia po głowie i wreszcie o niej piszę. Czytam o niej dosyć często w grupach oraz na forach opiekunek i nie mogę uwierzyć, że słowo empatyczna w naszym kręgu jest używane z cynizmem, powiązane z „wyśmiewaniem się” i jest krytykowane w setkch komentarzy pisanych bądź co bądź przez same opiekunki.

Zawsze myślałam, że empatia jest cechą pozytywną. Wręcz sama pisałam w moim życiorysie, starając się o pracę, że cechuje mnie empatia. Wydawało mi się, że jedną z cech, które trzeba posiadać pracując w branży opiekuńczej jest empatia. Ba, nawet firmy w swoich ofertach pracy, wymieniają ją jako jedną z pożądanych cech opiekuna. Teraz to sama nie wiem, czy warto używać tego słowa w grupach opiekunek, czy lepiej się nie narażać na hejt, krytykę, oszczerstwa itp. Cecha ta wyraźnie nabrała wydźwięku negatywnego w naszej branży. To jest moje subiektywne zdanie i możecie się z nim nie zgadzać. Czytaj dalej

Taka sytuacja …i o komunikacji słów kilka

Taka oto sytuacja, kiedy …..

…. masz już dość mediów społecznościowych,

… chcesz powrócić do pisania bloga po dwutygodniowej przerwie, ale literki nie układają się pod Twoimi palcami, tak jak trzeba. Piszesz, kasujesz, piszesz, kasujesz. Zamykasz komputer i myślisz: „A czy ja muszę pisać? A może już się wypaliłam w pisaniu? A na co mi to? A po co mi to?”.

Spędzasz czas tak, jak „niby” chcesz, czyli pracujesz zawodowo, sprzątasz, pierzesz, gotujesz, odpoczywasz, czytasz romans, oglądasz serial, biegasz, spacerujesz i …. Czytaj dalej

Kiedy dopada nas starość …

Można być starym w młodości. Można być „młodym duchem” w starości. Czy starość się Bogu nie udała?

Mam dużo zrozumienia dla osób z niepełnosprawnością. Wiem, jak ciężko jest żyć z ograniczeniem ruchowym. W nocy nie można przewrócić się na drugi bok, nie można wziąć sobie szklanki z sokiem, gdy chce się pić. Nie można pójść ot tak, spontanicznie, gdziekolwiek samemu. Jest się zależnym od drugiej osoby. Mam dużo zrozumienia dla osób z niepełnosprawnością w Niemczech, gdyż tu zawodowo pracuję. Jednak porównując sytuację osób z niepełnosprawnością w Niemczech i w Polsce, można byłoby powiedzieć „Ci to mają dobrze i jeszcze narzekają”. Czytaj dalej

Czy MUSZĘ …

Tak sobie siedzę w ciszy, słońce za oknem, podopieczna siedzi przed swoim laptopem, a ja tak sobie rozważam i piszę. Czy my MUSIMY, czy możemy … ? Właściwie MOGŁABYM poćwiczyć, gdyż mam problem z biodrami, ale …. nie chce mi się. Nie MUSZĘ, ale mogłabym.

Moja Młoda podopieczna nie MUSI pracować. Ma zabezpieczenie finansowe od państwa niemieckiego z racji jej ograniczeń ruchowych. Od urodzenia przemieszcza się na wózku inwalidzkim. Pracuję z nią dwa lata. Znam ją, gdy pracowała zawodowo i gdy przestała pracować. Co się w niej zmieniło?

MUSZĘ po 20-tce, 60-tce …

Po 20-tce zazwyczaj MUSIMY studiować i pracować. Czy pracujemy u kogoś, czy u siebie we własnej firmie, musimy bądź powinniśmy bądź chcemy zarobić na własne utrzymanie i na rodzinę.

Tak przebiega nam czas do 60-tki u kobiet w Polsce i do 65-tki u mężczyzn. To MUSZĘ moblizuje nas do wstania z łożka rankiem, ogarnięcia siebie oraz dzieci i pójścia do pracy. Czytaj dalej

Po co ja żyję …?

Taki napis znalazłam robiąc trening przed biegiem przy ławce powyżej przy promenadzie. Mimowolnie przeczytałam te zdania:

„Miałem zły

dzień,

tydzień,

miesiąc,

rok.

Cholera!

Ja żyję!

„ … ja umieram sobie po cichu, od środka … samotnie”.

„ Coś we mnie umarło …”.

„Tatuś nigdy mi nie powiedział, że kocha swoje dziecko …”.

Po co ja żyję?” Czytaj dalej