Demencyjna Eliza …-cz.1

Demencyjna Eliza …-cz.1

„Pamiętam tamte wakacje, jakby to było wczoraj …, ale nie mogę sobie przypomnieć, co robiłam dzisiaj rano”.

Pani Eliza jest wysoka i szczuplutka. Ciemne, nieco dłuższe włosy, zakrywają część jej twarzy. Myślę, że była ładną kobietą. Jest na swój sposób ładną kobietą. Jest przed 90-tką. Jej smutny wyraz twarzy, szczupłość policzków i zagubiony wzrok tkwią w mojej pamięci. Mieszka z mężem, który jest impulsywny i niecierpliwy. Nie ma już cierpliwości do żony, która zachorowała na Alzheimera kilka lat temu. Potrzebuje pomocy. Czytaj dalej

O pracy na 100 procent …

O pracy na 100 procent …

Plan tego wpisu ułożyłam sobie w głowie wczoraj i dziś wcześnie rano podczas porannego biegu. Sobota i niedziela, świeci słońce, długi weekend trwa. Jest cisza wokół, jest cisza we mnie. To dobrze.

Jestem z wykształcenia nauczycielem i ekonomistą. Byłam nauczycielem, bankowcem i urzędnikiem. Przez chwilę prowadziłam własną działalność związaną z nauczaniem. W każdej pracy dawałam z siebie 100 %. Nie umialam inaczej pracować. Pracowałam z zaangażowaniem sumiennie wykonując swoje obowiązki. Ale w każdej z tych prac nie czułam się na 100 %. Czytaj dalej

Życie bez celu …

Życie bez celu …

„Jeżeli człowiek jest nieaktywny, zasypia jego ciało i umysł”  Irena Santor

Obserwuję osoby starsze, obserwuję osoby niepełnosprawne, obserwuję osoby chore i osoby zdrowe.

Zastanawiam się, czy samo życie dla samego życia jest możliwe? Czy możliwe jest, by człowiek tylko spał i jadł, leżał i odpoczywał oraz czekał, co przyniesie mu dzień? Albo przyniesie, albo nie. Na ile jest to zdrowe dla ciała i duszy?

Osoby starsze mają swój rytuał:

8.00-9.00 Śniadanie

12.00-13.00 Obiad

13.00-15.00 Odpoczynek

15.00-16.00 Podwieczorek

18.00-19.00 Kolacja

Co robią między posiłkami? Fajnie, jak niektórzy chcą wyjść na spacer, na zakupy, do znajomych, przyjaciół i rodziny. Do biblioteki na spotkanie oraz do kina na film. Czytaj dalej

Dwie opiekunki … a jakże inne

W lipcu 2017 roku pisałam o dwóch starszych paniach, o różnych charakterach. Dziś piszę o dwóch opiekunkach.

Michaela ma 58 lat. Nie wiem ile czasu pracuje w branży opiekuńczej. Ale wywnioskowałam z rozmowy, że kilka lat. W naszej firmie jest to jej pierwsze zlecenie. Spotkałyśmy się, gdy przekazywałam jej dyżur i wdrażałam do pracy. U Celiny wdrażanie zaplanowane było od 10.00-12.00, czyli dwie godziny.

Michaela bardzo rozmowna. Trochę głośna. Najpierw oprowadzam ją po wszystkich pomieszczeniach. Pokazuję jej, gdzie jest kuchnia, łazienka, sypialnia, pokój gościnny, nasz pokój, taras, gdzie przy ładnej pogodzie wiesza się pranie i piwnicę, w której jest pralka podopiecznej Celiny i gdzie wiesza się pranie przy brzydkiej pogodzie. Czytaj dalej

Rozważania o akceptacji …

Celina ma 46 lat. O niej pisałam już tutaj i tutaj. Od 15 lat choruje na stwardnienie rozsiane (SM). Równe 20 lat temu skończyła medycynę. Była pełna życia, planów i marzeń. Rozpoczęła praktykę lekarską w jednej z przychodni neurologicznych w Niemczech. Nie skończyła specjalizacji. Zachorowała. Leczyła pacjentów z SM i sama na tę chorobę zachorowała. Nie do uwierzenia …

 

Szok …

Załamanie …

Rezygnacja …

Celina jest zła, wściekła, że zachorowała. Chce chodzić a jeździ na wózku inwalidzkim. Chce śmiać się a płacze. Chce pracować a nie może. Chce mieć męża a ma przyjaciela. Jest ładna a mówi, że jest brzydka. Jest inteligentna, a mówi, że głupia. Ma ładne kręcone blond włosy a jej się nie podobają. Woli gładkie. Czytaj dalej

Lubię czytać

Lubię czytać. Zawsze lubiłam. W pracy opiekuna mam czas na czytanie, po pracy, w przerwie mojej pracy. Dziś w nowej zakładce na blogu „Lubię czytać” piszę o niesamowitej książce niesamowitej autorki. Przeczytałam książkę jednego dnia, „jednym oddechem”. Każda z nas jest „jedna na milion”. Czy widzisz w lustrze, że jesteś ładna, wyjątkowa, inna niż inne, nie ma takiej drugiej, jak Ty? Jeżeli ktoś Ci mówi, że ładnie wyglądasz, mówisz „A nie, co Ty. Nie wyspałam się, nie zrobiłam makijażu itp. itd?”. Zamiast tego powiedz: „Dziękuję” i uśmiechnij się. Tego nauczyłam się z ksiązki Kasi.
Zapraszam do przeczytania wpisu o książce w zakładce obok w „Lubię czytać

http://nieocenioneopiekunki.com/category/moje-ksiazki/  

Pozdrawiam

O humorach naszych podopiecznych i jak sobie z nimi radzić

Ostatni dzień mojego dyżuru. Wstaję jak zwykle o 4.30. Ogarniam się i o 5.00 wchodzę do pokoju mojej młodej podopiecznej. Budzę Evę. Mówię „Dzień Dobry”, Ewa odpowiada, ale dziś coś niemrawo i dziwnie. Zapalam lampkę. Nastawiam muzykę i wychodzę. Eva potrzebuje 5 minut na rozbudzenie.

Po 5 minutach wjeżdżam ze stolikem, na którym mam przygotowane środki do mycia i pielęgnacji ciała. Wykonuję rutynowe czynności pielęgnacyjne. Zagaduję. Eva nic. Odpowiada bardzo lakonicznie. Od niechcenia. „Nie ta Eva”, myślę. Zawsze rano, mimo tak wczesnej pory była gadatliwa. „Może denerwuje się zmianą opiekunów?”, rozważam. Dziś o 12.00 przejmuje ode mnie dyżur młody 30-latek. Nie narzucam się rozmową. W spokoju kontynuuję mycie, ubieranie, czesanie. Jak co dzień. Daję nam czas.  Czytaj dalej

Z mojego pamiętnika ….

Piszę swój „zeszytowy” pamiętnik gdzieś od 30 lat już. Dziś czytałam swoje notatki z trudniejszego okresu mojego życia. Natknęłam się na taki wpis. Przytaczam dosłownie, to, co napisałam pewnego dnia i pewnego roku. Poczytajcie mój wpis z przeszłości, zapraszam.

26 kwietnia, godz. 10.09, 2 dni przed moimi urodzinami, w domu

Chcę pięknie żyć. Chcę pracować. Chcę poznawać nowych ludzi. Chcę poznawać nowe miejsca. Zastałam się, wpadłam w „bezruch”. Nie robię wiele, oprócz prania, sprzątania, zakupów, gotowania, czytania i drobnych rzeczy (przeglądanie stron z ofertami pracy). Czytaj dalej

Strona 1 z 512345