Demencyjna Eliza …-cz.1

Demencyjna Eliza …-cz.1

„Pamiętam tamte wakacje, jakby to było wczoraj …, ale nie mogę sobie przypomnieć, co robiłam dzisiaj rano”.

Pani Eliza jest wysoka i szczuplutka. Ciemne, nieco dłuższe włosy, zakrywają część jej twarzy. Myślę, że była ładną kobietą. Jest na swój sposób ładną kobietą. Jest przed 90-tką. Jej smutny wyraz twarzy, szczupłość policzków i zagubiony wzrok tkwią w mojej pamięci. Mieszka z mężem, który jest impulsywny i niecierpliwy. Nie ma już cierpliwości do żony, która zachorowała na Alzheimera kilka lat temu. Potrzebuje pomocy. Czytaj dalej

„Przebudzenie”, tom 2, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Wyd. FILIA 2014

„Przebudzenie” to drugi tom książki z serii „Łatwopalni” Agnieszki Lingas-Łoniewskiej.

O pierwszym tomie zatytułowanym „Łatwopalni” pisałam poprzednio.

„ …Jak mogli pozbawiać się tych cudownych chwil oddania, uzależnienia od siebie, od swego dotyku, zapachu, smaku? Ludzie są czasami tacy dziwni. Niedopowiedzenia, uprzedzenia, brak dialogu i – ot tak! – można wszystko stracić. A przecież o taką miłość należy walczyć. Pielęgnować ją i ciagle o nią walczyć. Teraz oboje to wiedzieli…”

Jarek zawalczył. Oboje zawalczyli. Jarek uporał się z przeszłością, choć ona będzie ciągle z nim i w nim. Dał sobie szanse na szczęście z kobietą, bez której nie wyobrażał sobie dalszego życia. PRZEBUDZIŁ SIĘ!

Sylwia i Marcin. Sylwia, mama dwójki dzieci, właścicielka salonu fryzjerskiego, przyjaciółka Moniki. Marcin, jej mąż, ma problem z alkoholem. Coraz większy. Sam już sobie z nim nie radzi.

I Bernie, który pojawił się w życiu tych młodych ludzi w najmniej oczekiwanym momencie.

Czy Sylwia powinna dać jeszcze szansę Marcinowi? Czy dadzą radę przezwyciężyć trudności?

Czy Marcin się PRZEBUDZI?

Wrocław, Krzyki, Iwiny, Zamek Książ …. Kto jest z Dolnego Śląska ten zna te rejony.

„…Szczęścia nie trzeba szukać, ono znajduje nas, tylko czasami jesteśmy ślepi i głusi na to, co może być naszą radością, a przelatuje nam koło nosa, zostawiając poczucie, że coś nam uknęło, coś straciliśmy, bezpowrotnie zaprzepaściliśmy szansę na normalne, proste, szczęśliwe życie …”

Zapraszam do poczytania … na plaży …, w ogrodzie …, w lesie … .

O pracy na 100 procent …

O pracy na 100 procent …

Plan tego wpisu ułożyłam sobie w głowie wczoraj i dziś wcześnie rano podczas porannego biegu. Sobota i niedziela, świeci słońce, długi weekend trwa. Jest cisza wokół, jest cisza we mnie. To dobrze.

Jestem z wykształcenia nauczycielem i ekonomistą. Byłam nauczycielem, bankowcem i urzędnikiem. Przez chwilę prowadziłam własną działalność związaną z nauczaniem. W każdej pracy dawałam z siebie 100 %. Nie umialam inaczej pracować. Pracowałam z zaangażowaniem sumiennie wykonując swoje obowiązki. Ale w każdej z tych prac nie czułam się na 100 %. Czytaj dalej